Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zdecydował, że żądanie przez bank od klienta zwrotu równowartości kredytu jest praktyką naruszającą zbiorowe interesy konsumentów (sygn. XVII Ama 47/07).
Jedna z takich spraw dotyczy salonu komputerowego w Katowicach, z którym współpracował HSBC Bank Polska. Bank udzielał - za pośrednictwem sklepu - kredytów osobom, które kupowały sprzęt informatyczny w salonie. Bank przekazywał kwotę kredytu sprzedawcy, od którego konsument nabywał towar, a między sklepem a bankiem istniała umowa o współpracy. Przewidywała ona, że w razie rezygnacji z kredytu klient musi sam zwrócić bankowi jego kwotę. Osoby, które np. znalazły tańszy kredyt albo postanowiły zapłacić za towar gotówką, były zaskakiwane takim postawieniem sprawy, bo to nie do nich, ale do sklepu trafiały pożyczane przez bank pieniądze.
"W harmonogramie spłat przygotowanym przez kredytodawcę mają podane wszystkie zasady, na których muszą zwrócić pożyczkę niezależnie od tego, czy zdecydują się na zakup czy nie. Odstąpienie od jednej z umów nie ma bowiem znaczenia dla istnienia drugiej" podkreśla Aneta Styrnik z UOKiK. Wtedy też wiadomo jednoznacznie, że kwestia rozliczenia jest rozstrzygana na linii instytucja kredytowa - konsument bez mieszania w to sprzedawcy.
Więcej na www.rp.pl
Komentarzy (0)
Prawoprywatne.pl
http://www.prawoprywatne.pl//article.php/20071215111509640