Wolno nam pozbawić członków zarządu prawa do premii, nie narażając się na zarzut nierównego traktowania pracowników
Mamy prawo różnicować zatrudnionych, byle z obiektywnych powodów - wynika z wyroku SN z 11 lipca (I PK 86/06), jaki zapadł na tle sporu Piotra P., będącego niegdyś prezesem Elektrowni Chorzów.
Zdaniem SN o rodzaju świadczenia nie decyduje jego nazwa lub umiejscowienie w akcie prawnym, ale nadane mu cechy.
- Zgodnie z układem sporny składnik należy się po przepracowaniu pewnego czasu w danym roku - mówił sędzia Józef Iwulski. - Pracodawca ma prawo go obniżyć, jeśli zainteresowany dostanie karę dyscyplinarną, np. upomnienia lub nagany. To przecież przykład klasycznego reduktora premiowego - analizował.
– Natomiast czy prawo wewnątrzzakładowe może wykluczyć pewnych pracowników z kręgu uprawnionych do premii, to już inna kwestia - dowodził sędzia. – Może, ale z obiektywnych i sprawiedliwych przyczyn.
Jest to szczególnie uzasadnione, gdy świadczenia tego pozbawia się menedżerów i osoby zarządzające przedsiębiorstwem, w tym prezesów. SN uznał zatem kasację elektrowni oraz sam zmienił zaskarżony wyrok sądu okręgowego i oddalił powództwo Piotra P.
Źródło: Rzeczpospolita
Komentarzy (0)
Prawoprywatne.pl
http://www.prawoprywatne.pl//article.php/20080327102202635